Strona główna > > 12 opowieści o Czeskim Raju

Kto nauczył mieszkańców Turnova szlifować kamienie szlachetne

Skřítci Titík a Jaspísek

Na wschód od Turnova leży góra Kozakov. Ponieważ znajdowane są na niej często kamienie szlachetne, opowiada się o Kozakovie wiele tajemniczych opowieści. W środku góry znajduje się podobno królestwo skrzatów, które codziennie pracują w jaskiniach i podziemnych korytarzach. Zbierają i szlifują kamienie szlachetne - ; mniejsze i większe agaty, jaspisy i ametysty. Pracę nadzoruje sprawiedliwy król Granat.

Drobuś i Jaspisek byli dwoma małymi skrzatami, które zapragnęły przeżyć wielką przygodę.

Podobno ludzie sobie o nas opowiadają - powiedział Drobuś. To właśnie on był bardziej ciekawski i chciał poznać królestwo ludzi.

Naprawdę? - dziwił się Jaspisek, jego młodszy braciszek.

Wybierzmy się więc między ludzi! - zdecydowali w końcu obaj.

Osiodłali małe popielice - zwierzątka o oczkach jak koraliki i bystrych pyszczkach - i na wyścigi wyruszyli z górki na pazurki - w dół Kozakova. Pędzili, pędzili, wiatr im szumiał w uszkach, w końcu znaleźli się przy źródełku Radostna, z którego leniwie wypływał strumyczek.

Zbudujemy sobie tratwę! - zdecydował starszy brat Drobuś.

I zaczęli zbierać igiełki z okolicznych sosen i świerków, i wiązać je źdźbłami trawy. Tratwa była mocna i dość duża, mogli więc zabrać ze sobą też swoje przyjaciółki popielice. Kiedy byli już gotowi, wsiedli na tratwę i wyruszyli w rejs po rzeczce Stebence. Ale przed samym Turnovem tratwa przewróciła się, a oba skrzaty znalazły się na brzegu nieopodal małej chatki. Zmoknięte popielice obrażone uciekły do lasu, a bracia po cichutku weszli do chatki i koło ciepłego pieca wysuszyli się od bucików po czapeczki i poszli spać.

Rano spali strasznie długo, byli jeszcze zmęczeni po dalekiej podróży. Nie obudziły ich ani promyczki słońca łaskoczące w nosek, ani pianie koguta na podwórzu. Przebudził ich dopiero okrzyk:

Popatrz, tu są skrzaty!

Drobuś otworzył najpierw jedno oczko, potem drugie - i ujrzał małego chłopczyka. Również Jaspisek obudził się - i zobaczył małą dziewczynkę. Skrzaty dowiedziały się, że znajdują się w domu Kotlerów, a że tych dwoje dzieci to Barborka i Tomaszek. Bardzo szybko się zaprzyjaźnili. Drobuś i Jaspisek towarzyszyli dzieciom do szkoły, a zawsze w drodze powrotnej opowiadali im o przyrodzie i o tym, jak znaleźli się wśród ludzi. W zamian Barborka i Tomaszek wyjaśniali im co lubią, co szanują i czego pragną ludzie. Pierwsze spotkanie na piecu przerodziło się w wielką przyjaźń.

Po kilku miesiącach wygodnego życia w wiejskiej chatce, Drobuś i Jaspisek wpadli na świetny pomysł. Już od pewnego czasu myśleli, jak mogliby odwdzięczyć się swoim gospodarzom - i w ogóle wszystkim ludziom - za to, że ich przyjęli do siebie. Długo nie mogli nic wymyślić, ale w końcu zdecydowali:

Pokażemy im nasze królestwo!

I pewnego dnia mamusia, tatuś, Tomaszek i Barborka wyruszyli na Kozakov. Skrzaty niósł tata na barana. Jak wesoło im się maszerowało!

Kiedy znaleźli się na miejscu, Drobuś otworzył tajemnicze drzwiczki jaskini i wszyscy znaleźli się w cudownej komnacie pełnej blasku drogich kamieni. Był to piękny widok. Drobuś z Jaspiskiem oprowadzili swych gości po korytarzach i korytarzykach jaskini, odwiedzili lśniące jeziorko i dobrego króla Granata. Opowiedzieli królowi o tym, jak gościnni byli ludzie w podkozakovskiej okolicy, jak ciepło i miło ich przyjęli. Król Granat pozwolił skrzatom nauczyć rodzinę Kotlerów, jak powinno obchodzić się z kamieniami szlachetnymi, jak je szlifować i w jakich miejscach można je znaleźć. Goście wrócili do swojej chałupki z workami pełnymi drogich kamieni, które dostali w prezencie od skrzatów. Swą dobrocią zasłużyli sobie na bogactwo. Od tej pory wiedzieli o drogich kamieniach tyle, że mogli uczyć innych ludzi, a ci znów następnych i następnych... Pod Kozakovem powstała szlifiernia kamieni szlachetnych, a okolica stała się znana na całym świecie...

A Drobuś z Jaspiskiem? Tak bardzo spodobało im się życie wśród ludzi, że ciągle biegają po szczytach gór i po dolinach, odwiedzają wioski i miasteczka. Nie widzieliście ich? Nie spotkaliście? Musicie się dobrze rozejrzeć. Kiedy będziecie szukać na kozakovskich zboczach kamieni szlachetnych, przypomnijcie sobie o Jaspisku i Drobusiu, na pewno pomogą Wam znaleźć jakiś kamyczek na pamiątkę...

Podgląd wydruku
Wytworzono 16.6.2005 13:18:09 - aktualizowano 26.3.2020 13:10:28 | przeczytano 620x | Jan
load